
Kolejna część wzorowana na tej (co do najczęstszych pytań - wiersz opowiada o czymś zupełnie innym):
Nic na celu
Była noc, nie mogę przestac myslec o tej, o której marzę. Ciepłym tchnieniem sięgam po raz kolejny po jej zdjęcie. Znów widzę ją w mych obrazach, snach i marzeniach współczesnego wieku, choc czuję że mijają lata. Nigdy nie zapomnę jej ciepłego spojrzenia oraz aksamitnych rąk, które pokrywają marmurowe wzniesienia otoczone cichą zielenią. Jej cień, przypomina nieustającą tęczę o różnorodnych kolorach. Czasem żal jest opuścic Twoje myśli, lecz z nadzieją patrzę w kolejne dni, które nie wiadomo czy przyjdą. Choc mają podobno nie przyjść, nie tracę nadziei, ponieważ choc pozostało mi nie wiele, wiem że będziesz na mnie czekała, pomimo wszystkiego…
Kroczyć przed siebie, to za mało.
Stracić osobę, tą nie trwałą.
Stać nad przepaścią nie wiedzieć dlaczego.
Mieć oczy otwarte, na urok życia kochanego!
Kroczyć w obłokach przez chmury namiętne.
Opuścić życie, jak róża – bez więdnie.
Smutki przyjdą, nie bój się o to,
w końcu spojrzysz na światło.
Będziesz w ciepłych rękach,
niczym wiatr ze snu wyrwany.
Będziesz silny i niepokonany.
Nie przelicz się – na świecie ludzi jest wielu.
Nie bój się, ja nie mam nic na celu.



0 komentarze:
Prześlij komentarz